"Teraz albo Nigdy"... Nazwa jak każda inna - rzuciłem lekceważąco - taki tytuł może nosić tylko kolejny, nie wyróżniający się niczym, uliczny materiał jakich wiele w polskim "chibchobie" (poza tym, czy to nie cytat z Eisa?). Tytuły utworów też jakoś nie zachęcają, sugerując takoż samo album o standardowej tematyce kawałków - najpewniej taki, gdzie większość utworów to smęcenie i biadolenie, na czym to świat stoi... Dodatkowo ta ksywka - Med MC? O ile mi wiadomo, MED jest tylko jeden.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 maja 2014
wtorek, 13 maja 2014
Kamol & DJ Dobry Kick - "Coś z Niczego" - recenzja
Ostatnio często łapię się na tym, że mieszkając parę ładnych lat w Królewskim Mieście - rzadko sprawdzam materiały z szerokiej i kipiącej zajafką sceny krakowskiej. Chcąc naprawić te rażące niedopatrzenie, przystąpiłem do przetrząsania Sieci - i natknąłem się na link do odsłuchu nowej EPki "Coś z Niczego" Kamola i DJ'a Dobrego Kicka... Opis materiału głosi, iż płyta powstała wyłącznie przy użyciu naturalnych sampli z płyt winylowych, spreparowanych i przyrządzonych wedle "domowej receptury"... Dobry, staroszkolny hip-hop "w rytm cytatów z klasyków"? Zero auto-tune'a? W to mi graj, tym bardziej, że akurat szukałem odtrutki po zwiększonej dawce męczącego, newschoolowego pierdu-pierdu (nowy joint DJ'a Khaleda to obrzydlistwo, nie tykajcie nawet kijem). A'ight, kick it!
niedziela, 16 marca 2014
O.S.T.R. & Marco Polo - "Kartagina" - recenzja
Najgorętsza premiera tego kwartału już za nami - i jak zwykle jest to premiera nowej płyty Adama Ostrowskiego. Nie ma w polskim hip-hopie rapera bardziej od niego zajawkowego, pracowitego, nie ma także kogoś, kto więcej niż Ostry osiągnął w rapie. 16 fantastycznie się sprzedających płyt. Współpraca z najlepszymi rodzimymi raperami. Kawałki nagrane z prominentnymi gośćmi zza oceanu - choćby z Evidence'em, Craigem G, Torae, Keithem Murrayem.... Niesamowite, że Ostry wciąż prze do przodu i zdobywa kolejne osiągnięcia - od teraz bowiem może się szczycić tym, ze nagrał pierwszą w polskim hip-hopie tak wysokoprofilową kooperację z zagranicznym producentem. "Kartagina" to album, za którego muzykę w całości odpowiada ceniony kanadyjski beatmaker Marco Polo, obecnie reprezentujący Brooklyn - a który smażył beaty dla legend, od Masta Ace'a po Organized Konfusion. Jak więc wypadło połączenie ŁDZ x Brooklyn? Czy mamy przed sobą instant classic? Czy też - cytując Katona Starszego - "Kartagina powinna być zniszczona"?
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Eripe & Quebonafide - "Płyta Roku" - recenzja
Wypuścić płytę zaledwie kilka godzin przed Sylwestrem i nazwać ją „Płytą Roku”… No proszę, ciekawe rozwiązanie. Oto dwaj uznani gracze z podziemia, zyskujący coraz większy rozgłos, w żywe oczy kpią z polskiej sceny, insynuując, że najlepszy album, jaki ta wydała w 2013 roku, wyszła dopiero 31 grudnia…. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zweryfikować ten śmiały pogląd.
środa, 8 stycznia 2014
Sokół i Marysia Starosta - "Czarna Biała Magia" - recenzja
Album roku? Objawienie, kamień milowy w historii polskiego rapu, a może i polskiej muzyki rozrywkowej w ogóle? Poziom światowy? A może przeciwnie, z dużej chmury mały deszcz, rozczarowanie maksymalne, polski „Yeezus” (której to płyty jestem ZDECYDOWANYM antyfanem, zaznaczam)? „Czarna Biała Magia”, a więc najgorętsza i najbardziej obgadywana premiera ostatnich miesięcy, album, który spolaryzował słuchaczy jak mało który. Nie byłbym sobą, gdybym nie wtrącił w ową gorączkową dyskusję swych własnych trzech groszy…. Pytanie więc brzmi – magia czy jej nędzna namiastka?
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Polska Wersja - "Powrót do przeszłości" - recenzja
W Październiku nakładem Proper Records miała miejsce premiera płyty Polskiej Wersji "Powrót do przeszłości". Tytuł albumu intryguje i przedstawia główne zamierzenie całości. Gdzie i po co warszawski skład chce wracać? Zapraszam do przeczytania recenzji
Tagi:
AK-47,
Aleksandra Wasiak,
Badocha,
DJ Hardcut,
Hinol,
Jano,
Karlos Dobry Towar,
Małach,
Najlbor,
Paweł Liszowski,
Polska Wersja,
Recenzje,
Rufuz,
Siuwax TZWM,
Szczur,
Wigor,
Ybeat
niedziela, 5 stycznia 2014
Feto x Odme x 13Crew x ZuRoad -"1970 EP" - recenzja
17 grudnia 1970 roku. Czarny Czwartek. Jeden z najtragiczniejszych dni w powojennej historii Polski. Apogeum trwających od 14 XII tzw. wydarzeń grudniowych, kiedy to zmęczone życiem pod jedynowładztwem PZPR społeczeństwo, na wieść o planowanych podwyżkach cen detalicznych artykułów spożywczych – poderwało się do buntu. Zastopowano produkcję w zakładach na Wybrzeżu, wściekli robotnicy wyszli na ulicę domagać się sprawiedliwości i zmian krzywdzących przepisów i ustaleń. Malbork, Szczecin, Elbląg, Gdańsk, Gdynia – miasta te zawrzały od protestów. Przedstawiciele PZPR odpowiedzieli wyprowadzeniem milicji i wojska na ulicę, celem spacyfikowania rozsierdzonych tłumów… Wywiązały się zamieszki, walki na ulicach. W ruch poszły pięści, kamienie, pałki, ładunki z gazem łzawiącym, aż w końcu... Władze PZPR zezwoliły wojsku na użycie ostrej amunicji przeciwko nieuzbrojonym demonstrantom – a wojskowi nie omieszkali tego wykorzystać. W Gdyni 17 grudnia „rządowi” brutalnie spacyfikowali protestujących przed Stocznią Komuny Paryskiej, by potem równie bezlitośnie rozpędzić manifestację na ul. Świętojańskiej… Wydarzenia grudniowe, stłumione ostatecznie kilka dni później, kosztowały życie 44 osób.
Czemu o tym wszystkim piszę? Niezbędnym bowiem jest ów prolog, ponieważ przedmiotem dzisiejszej recenzji jest materiał w całości dedykowany tym właśnie wydarzeniom.
poniedziałek, 23 grudnia 2013
VNM - "ProPejn" - recenzja
Naczelny propagator nowoczesnych, mainstreamowych rytmów a la J. Cole bądź Drake, dumny reprezentant Elbląga – Venom aka VNM powraca z nową płytą, kontynuacją świetnej „Etenszyn: Drimz Kamyn Tru” (Od razu SPOILER: w recenzji spodziewajcie się lżenia i zgniłych pomidorów za bzdurne spolszczanie angielskich zwrotów....). Album „ProPejn”, z tytułem obiecującym i solidną dawkę ognistych, bezkompromisowych bangerów, i szczyptę dorosłych refleksji i historii z życia – wszak „Pejn” jest wyraźnie podkreślone. No to na co czekamy? 3....2...1... Ognia!
niedziela, 8 grudnia 2013
Sarius & DJ Eprom - "Blisko Leży Obraz Końca" - recenzja
W polskiej świadomości Częstochowa jawi się zwykle jako miejsce nieomal święte, główny cel pielgrzymek pobożnych chrześcijan, miejsce, gdzie dumnie wystrzela w niebo potężna wieża klasztoru jasnogórskiego, gdzie sama Matka Boska zwykła przechadzać się po murach.. Czasem zapomina się jednak, że także Częstochowa ma swoje mniej chwalebne rejony, niezadbane blokowiska, wielkie molochy pełne ludzi bez nadziei i perspektyw…
Z takich właśnie mało sympatycznych rejonów polskiego Cidade de Deus pochodzi bohater dzisiejszej recenzji – 21-letniego Sariusa oraz jego solowy materiał. „Blisko Leży Obraz Końca”, wydany nakładem Asfalt Records. Jak więc prezentuje się nowy nabytek wytwórni Tytusa? Czy ów apokaliptyczny tytuł okaże się proroczy?
piątek, 6 grudnia 2013
Te-Tris & Pogz - "Teraz" - recenzja
Kawał czasu kazał Te-Tris czekać na kontynuację słynnego „Lotu”. Solowy album rapera z Siemiatycz zebrał skrajnie różne opinie. Jedni wychwalali krążek pod niebiosa, drudzy wyraźnie byli rozczarowani „konceptualnym” dziełem Teta, uważając go za obniżenie lotów… Ja uważam, że to świetny, szczery materiał, nawet jeśli spajająca go klamra w postaci skitów z Tetem jako pilotem jest – delikatnie mówiąc – taka sobie. Teraz zaś Te-Tris prezentuje wraz z Pogzem z Białegostoku …. „Teraz”, następcę „Lotu”. Jak więc wypadł nowy materiał? Czy jest tak samo, czy mniej lotny? Czy leci z nami pilot? Zapraszam do recenzji.
wtorek, 19 listopada 2013
Lao Che - Kraków 16.11. Klub Studio - relacja
Do polskiego rocka mam stosunek… najwyżej ambiwalentny. Osobiście wolę spędzać długie godziny, słuchając szeroko pojętej „czarnej muzy”, od czasu do czasu włączając także ostrzejsze i brutalniejsze metalowe granie. Rzadko kiedy w mym odtwarzaczu gości płyta z gatunku „alternatywny rock”, jeszcze rzadziej – płyta z tegoż gatunku nagrana przez polski band.
Nie oznacza to jednak, że z marszu skreślam całą polską rockową scenę. Jest jeden zespół, który zdołał wpierw mnie zaciekawić, następnie zdobyć moje uznanie, wreszcie – podbić moje serce całkowicie. Zespół ów to Lao Che, którego jestem wiernym fanem od czasów sławetnego „Powstania Warszawskiego”. Uwielbiam płocką ekipę za niesamowitą wyobraźnię, niestronienie od eksperymentów oraz za inteligentną warstwę tekstową. Do tej pory jedynie raz podziwiałem Lao Che na żywo, podczas Juwenaliów krakowskich kilka lat temu – w tę sobotę jednak po raz drugi miałem okazję zobaczyć ich live.
poniedziałek, 4 listopada 2013
Brakakaka i nie tylko - recenzja albumu "Takie Rzeczy"
Radomski raper Kękę, „luźnymi” utworami wypuszczanymi do
sieci zdążył sobie zjednać ogromną rzeszę odbiorców. Wielkie oczekiwania
związane z albumem „Takie rzeczy”, wydanym w Prosto Label, nie są, więc dziełem
przypadku. Bujający głową a zarazem szczery
do bólu krążek to mieszanka imprezy, patriotyzmu, przemyśleń rapera jak i codziennych spraw, które dzięki charakterystycznemu
flow Kękę komponują się w spójną całość.
poniedziałek, 22 lipca 2013
"Kot Fritz" - recenzja filmu
Kot Fritz to postać komiksowa, stworzona przez Roberta Crumba i spopularyzowana w latach 60-tych XX wieku, kiedy to niezwykłym zainteresowaniem cieszyły się undergroundowe komiksy. W 1972 roku powstał film animowany oparty na postaci kota Fritza, wyreżyserowany przez Ralpha Bakshi’ego. W 1974 roku pojawił się również sequel filmu – Dziewięć żyć kota Fritza, w reżyserii Roberta Taylora. Kot Fritz jest pierwszym w historii filmem animowanym, który był dozwolony od lat 18. Film jest satyrą na społeczeństwo amerykańskie lat 60-tych XX wieku. Koncentruje się na postaci hedonistycznego kota Fritza, prezentując równocześnie złożony obraz całego przekroju społeczeństwa, relacji rasowych, hippisowskiego ruchu Free love a także polityki, z lewicowego i prawicowego ramienia.
piątek, 19 lipca 2013
Dj Czarny/Tas "Time to Build" - recenzja
Po świetnie przyjętym pierwszym albumie Czarny i Tas powracają po dwóch latach z nowym materiałem. Time to Build to konsekwentny rozwój artystów w stronę ich muzycznych zajawek. W porównaniu z poprzednim albumem mniej jest gości udzielających się na mikrofonie, co nie oznacza, że jest mniej gości w ogóle. W utworach odnajdujemy wiele żywych instrumentów, co sprawia, że utwory brzmią bardzo dobrze. Całość brzmi fantastycznie również za sprawą masteringu, za który się wziął nie kto inny jak sam Noon.
Tagi:
AB,
albumy,
DJ Czarny,
Dj Gofer,
Jakub Frydrych,
Marek,
Muzyka,
Noon,
Patr00,
Paweł Strachowiak,
Pędziwiatr,
Recenzje,
Roux Spana Beat Trio,
Tas,
Time To Build
środa, 17 lipca 2013
"Wattstax" - recenzja filmu
Stax Records, założona w 1957 roku amerykańska wytwórnia fonograficzna pochodząca z Memphis, Tennesse, od początku swojego istnienia zorientowana była na muzyków pochodzenia afroamerykańskiego, skupiając największe gwiazdy muzyki funk, jazz, soul jazz, R&B i bluesa. Największym wydarzeniem muzycznym, jaki udało się zorganizować wytwórni, był festiwal Wattstax, który odbył się 20 sierpnia 1972 roku na stadionie Los Angeles Memorial Coliseum. Film dokumentalny Wattstax (1973) w reżyserii Mela Stuarta, jest zapisem owego festiwalu, który zgromadził ponad 100 tys. widzów (głównie afroamerykanów) i został okrzyknięty afroamerykańską odpowiedzią na Woodstock.
sobota, 13 lipca 2013
Triumf? - recenzja "Nowej Ziemi"
„Moje życie to instrukcja jak się przebić bez
koneksji” nawija W.E.N.A. w pierwszym utworze z płyty, który był
jednocześnie jednym z singli promującym najnowszy album artysty. Przebił się, co do tego nie ma żadnych
wątpliwości i swoją najnowszą produkcją udowodnił, że nie tylko jest częścią
gry, ale również jej ważną postacią. Ale czy „Nowa Ziemia” spełniła
oczekiwania Ziemian?
wtorek, 9 lipca 2013
"Black Belt Jones" - recenzja filmu
Black Belt Jones (1974) to amerykański film akcji, zaliczany do gatunku Blaxploitation – nurtu powstałego w latach 70-tych XX wieku w obrębie kina afroamerykańskiego, przeznaczonego głównie dla czarnoskórych widzów z miast. W filmach nurtu Blaxploitation grali aktorzy pochodzenia afroamerykańskiego, a ścieżki dźwiękowe składały się głównie z funku i soulu.
środa, 3 lipca 2013
Kecaj - "Liga Niezwykłych Dżentelmenów" - recenzja
Nie da się ukryć, że Kecaj, uprzednio członek klasycznej, acz zapomnianej już grupy Koligacja Gie Ka, nie miał lekko, jeśli chodzi o solową karierę. Wydany w 2004 roku nielegal „Małe dzieło” przeszedł bez praktycznie żadnego echa, a prace nad drugą płytą szły – lekko mówiąc – nie za dobrze. Dopiero w 2010 roku otrzymaliśmy dowód, że Kecaj nie porzucił mikrofonu w cholerę - w przepastne odmęty Sieci wrzucony został bootleg, zawierający niedokończone kawałki Kecaja, nagrane na bitach Goldiego. Materiał, nazwany ironicznie „Liga Niezakończonych Dżentelmenów”, oparty był na ciekawym koncepcie – każdy kawałek nazwany był imieniem i nazwiskiem postaci z filmu lub z literatury, np. „Lucjan Bohme” czy „Bill Costigan”. Bootleg miał być przedsmakiem przed nadchodzącym drugim albumem Kecaja – albumem, który w tym roku został ukończony i wypuszczony do Sieci. Gentlemen, stand up, the Court is now in session.
środa, 26 czerwca 2013
Gedz - "Serce bije w rytm" - recenzja
Pamiętam, jak Gedz nazywany był w komentach na Popkillerze czy innym Ślizgu „chujowym grajkiem”, „marną kopią Lil Wayne’a”, „podróbką” itp… Inni po takiej fali kiepskich ocen i zgniłych pomidorów odłożyliby mikrofon i odeszli od bitmaszyny, by zająć się jakimś inną dyscypliną (np. szydełkowaniem). A co zrobił Gedziula? Spokojnie wytrzymał hejty, po czym uśmiechnięty, z bletką w szponach, skierował się do swego „laboratorium”, by nagrać kolejne kawałki.
Rezultat? W ciągu kilku lat Gedztleman zdobył sobie sporą renomę na polskiej scenie, czym zamknął japy większości hejterów. Po udziale w akcji „Popkiller – Młode Wilki” ( i świetnym „Życie kręci się jak Vestax” z powstałej w ramach „MW” składanki), po niezliczonych gościnnych udziałach u innych raperów, po ciekawej EPce „Ręka na pulsie” - wszyscy niecierpliwie wyczekiwali solówki reprezentanta Pomorza i Tri-City. I dostali materiał, który przekroczył wszelkie oczekiwania.
czwartek, 20 czerwca 2013
Igrekzet & NoTime - "Sznyty Spojrzeń EP" - recenzja
Ktoregoś pięknego dnia w moich łapkach wylądował egzemplarz epki MC Igrekzeta i producenta NoTime’a, zatytułowanej intrygująco „Sznyty Spojrzeń”. Panowie dumnie reprezentują Bielsko-Białą, miasto, które już w tym roku zwróciło na siebie uwagę miłośników hh za sprawą jednego z najciekawszych materiałów ostatnich kilku miesięcy – „Werniksem” Wichera i Jimmy Kissa. Czym prędzej wydostałem płytę z okowów digipacka i zręcznym ruchem umieściłem ja w odtwarzaczu. Wewnętrzny optymista podpowiadał mi, że włączając play, wyruszę w fascynującą podróż ze świetnie dopracowanymi brzmieniami i nie mniej znakomitymi tekstami…. A co usłyszałem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















