"Teraz albo Nigdy"... Nazwa jak każda inna - rzuciłem lekceważąco - taki tytuł może nosić tylko kolejny, nie wyróżniający się niczym, uliczny materiał jakich wiele w polskim "chibchobie" (poza tym, czy to nie cytat z Eisa?). Tytuły utworów też jakoś nie zachęcają, sugerując takoż samo album o standardowej tematyce kawałków - najpewniej taki, gdzie większość utworów to smęcenie i biadolenie, na czym to świat stoi... Dodatkowo ta ksywka - Med MC? O ile mi wiadomo, MED jest tylko jeden.
