K.P.: Jesteśmy na Twojej trzeciej wystawie, zatytułowanej „Felto pokazuje” Co możemy na niej zobaczyć, co pokazujesz?
FELTO: Pokazuję obrazy. Trudno to sklasyfikować do jakiejkolwiek dziedziny. Psy, koty, węże, zamaskowane zbiry i inne gady – jest tego trochę. Można zobaczyć tu prawie wszystko. Chodzi tu o taką podróż do dzieciństwa. To przygoda, która pozwala na to, żeby się dobrze bawić. Jeżeli osiągamy pewien wiek, powiedzmy dorosłego człowieka to ciężko odnaleźć się w rzeczywistości. Lata 90’te ,to co było kiedyś, rzeczy które robiliśmy, wszystkie te zabawy, myślę że to właśnie widać na tych obrazach. W mojej głowie w dalszym ciągu siedzi sporo z dziecięcej wyobraźni. I tak już chyba zostanie.
FELTO: Pokazuję obrazy. Trudno to sklasyfikować do jakiejkolwiek dziedziny. Psy, koty, węże, zamaskowane zbiry i inne gady – jest tego trochę. Można zobaczyć tu prawie wszystko. Chodzi tu o taką podróż do dzieciństwa. To przygoda, która pozwala na to, żeby się dobrze bawić. Jeżeli osiągamy pewien wiek, powiedzmy dorosłego człowieka to ciężko odnaleźć się w rzeczywistości. Lata 90’te ,to co było kiedyś, rzeczy które robiliśmy, wszystkie te zabawy, myślę że to właśnie widać na tych obrazach. W mojej głowie w dalszym ciągu siedzi sporo z dziecięcej wyobraźni. I tak już chyba zostanie.