Kiedy trwa warszawskie lato nie ma nic lepszego od złapania zajawki na ultimate frisbee. Nie jest to trudne, wariactwo ultimate rozprzestrzenia się niemal w każdym kącie miasta, przede wszystkim w parkach. Kiedy wpadniesz już raz i odkryjesz czar tego amatorskiego sportu, nie ma szans, że porzucisz „talerz” dla innych zainteresowań. Jednym słowem nic tylko miotasz dyskiem, a miejska przestrzeń nadaje się do tego idealnie.
