Wszystkim zajawkowiczom polskiej sceny street art'owej nie trzeba przedstawiać postaci TUSE. Dla tych, którym jest ona dalsza niż bliższa postanowiliśmy ukazać sylwetkę jednego z najbardziej znanych polskich wyjadaczy Trójmiasta. Chociaż takie stwierdzenie jest krzywdzące, bo TUSE swoje prace wystawiał już nie tylko w PL ale i NY. Na jego ślady na pewno natknęliście się chociażby w kultowych magazynach Hiro, Backspin, Magazyn Hip Hop czy Ślizg. Co do prac to jest co podziwiać, bo koleś rozwala "fotorealistycznymi portretami"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ojre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ojre. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 czerwca 2011
środa, 27 kwietnia 2011
Chazme 718
Przyszła pora na przedstawienie jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów street art'owych. Chazme 718 swoje prace tworzy poprzez połączenie różnych technik. Swoisty kolaż to mieszanka sprayów, standardowych farb i odcisków gazet. Jego ślady można znaleźć w m.in. Warszawie, Szczecinie, Berlinie. Współpracuje m.in z Sepe, Pain, Bezt, Lump, Sainer. Powstałe prace były wystawiane na Aukcji Street Art'u, która swoją drogą wzburzyła środowiskiem street art'u. Chazme ostatnio działał przy powstawaniu teledysku Brodki Krzyżówka Dnia. Połączenie jego wyobraźni i animacji przyniosło interesujący efekt. My prezentujemy Wam kulisy powstawania jednej z jego prac.
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Centrum Wawy i BLU
Na jego prace natrafiamy m. in w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Przykuwają spojrzenia ogromem i dopracowaniem szczegółów. Mowa o BLU, bolońskim artyście, który od lat zaskakuje nie tylko formą, ale i techniką. Swoją przygodę ze street art'em zaczął ponad 10 lat temu. Najpierw śmigał sobie z puchami, potem pojemność spray'ów przestała być dla niego wystarczająca. Pierwsze wielkie prace pojawiały się na włoskich ulicach w towarzystwie dzieł Dem, Sweza i Runa, z którymi od początku BLU współpracował. Ale na tym nie poprzestał. Na przestrzeni lat udowodnił na ile sztuka uliczna może przenikać się z animacjami, dochodząc w tej dziedzinie do perfekcji. Jego prace można spotkać na całym świecie, niemalże na każdym kontynencie. Mimo tego, BLU unika rozgłosu i fame'u. Ogarnijcie jedną z najbardziej rozpoznawanych animacji BLU Muto, za którą otrzymał m.in. Grand Prix 2009 z Festiwalu Clermont Ferrand.
niedziela, 20 marca 2011
VHILS i strach wyjść na miasto
Od kiedy twórczość może wiązać się z demolką? W przypadku VHILS prace powstają na gruzach, dosłownie.
Skąd można czerpać inspiracje? Z otoczenia, z muzyki etc. ale żeby z wybuchów?! Na takie pomysły mogą wpaść tylko gorącokrwiści Portugalczycy, a w zasadzie jeden- VHILS. Upodobał on sobie eksplozje do tego stopnia, że stały się nie tylko jego inspiracją, ale i główną rolą w pracach. Z nich bowiem powstają portrety, które są jego specjalnością. I tym sposobem VHILS znany także jako Alexander Farto zaskakuje publikę swoimi dziełami, które dodam, są doprawdy imponujące.
wtorek, 8 marca 2011
ROA w Warszawie
Poszukując przejawów street art'u w Wawie z pewnością natkniemy się na prace Roa. Warto więc wiedzieć z kim ma się do czynienia. Koleś pochodzi z belgijskiego Ghent. Zainspirowany przyrodą zaczął tworzyć czarno-białe zwierzęta. Jak to zwykle bywa, z początku ograniczał się do okolicznych terenów, potem jego działalność można było spotkać juz m.in w NY, Berlinie, Londynie no i Warszawie.
Dodam, że jego prace trudno przeoczyć, bo często są ogromne! I to właśnie jest najlepsze. Monstrualne czarno-białe zające, bawoły czy kruki, genialnie wkomponowane w przestrzeń miejską zachwycają nie tylko swoją wielkością, ale i unikatowym stylem. Talent został dostrzeżony i w lutym 2010 Roa doczekał się swojej wystawy w paryskiej Galerie Itinerrance, w kwietniu natomiast jego prace pokazano w londyńskiej Pure Evil Gallery. W polskiej stolicy widać go na Pradze, a może ktoś dopatrzył się jeszcze w innych miejscach? Polecam filmik by Gonzo, ukazujący kulisy jednej z prac Roa.
środa, 9 lutego 2011
Romans z FAFI
Rozglądając się za reprezentantkami street art'u na czołowym miejscu należałoby wymienić FAFI. Ta młoda Francuzka już od wielu lat udowadnia, że nie brak jej pomysłów. Przez ponad 10 lat stworzyła swój własny, niepowtarzalny styl. Kolorowe panienki na jej pracach emanują stylóweczką i zadziornością. Można je odnaleźć nie tylko na ulicach rodzinnej Tuluzy, ale dosłownie na całym świecie. Najlepsze, że prace FAFI inspirują nie tylko światek uliczny. Ogromne korporacje jak SONY, Adidas, LeSportSac, M.A.C i Coca Cola nawiązały współpracę z artystką. Efekty: unikalne prace, emanujące zajawką. Od tamtej pory nikt nie podważa jej pozycji, którą tylko potwierdza współpracą z Vogue, Elle, The Face.
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Space Invader w Rzymie
Space Invader to obok Banks'iego, Fafi czy Marka Vallena, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów street art'owych ostatnich lat. Na pewno kojarzycie prace, które ułożone z ceramicznych kwadratów przybierają formy ludków/stworków/kosmitów z kultowej gry dzieciństwa Space Invaders. Koleś śmiga sobie po świecie i wkomponowuje mozaiki w przestrzeń miejską. Inwazję invaderów przeszedł już m.in Paryż, NY, Amsterdam, Bankok i Hong Kong.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






