Bieżący rok RZA na pewno zapamięta jako szczególnie udany. Choć nie wydał żadnego nowego solowego albumu, zdołał za to spełnić jedno ze swoich marzeń – wyreżyserował swój własny film. „The Man with the Iron Fists” to krwawa opowieść o grupie wojowników (wśród nich jest główny bohater - Kowal, uzbrojony w tytułowe Żelazne Pięści) chroniącej małą wioskę przed armią bandytów. Pełnymi garściami czerpiący z filmów Quentina Tarantino i Johna Woo, „The Man with the Iron Fists” to hołd złożony starym filmom kung-fu, które zainspirowały niegdyś Roberta Diggsa do przybrania pseudonimu RZA i założenia wraz z kilkoma zapaleńcami grupy-legendy – Wu-Tang Clanu.
