Czas naostrzyć noże, nałożyć na kłykcie ciężkie, żelazne kastety, na zęby lśniące grillsy, strzepać kurz z flag “Fuck the Government” (względnie „Illuminati want my mind, soul, and body”) i wytatuować groźne dziary na tytanowych, imponujących mięśniach. Żarty się skończyły, panie i panowie. Wkraczamy teraz na niebezpieczne terytorium Filadelfii, z której najmroczniejszych zakamarków otrzymaliśmy niedawno nowy album Ludobójczego Generała – Vinniego Paza. Miejcie się na baczności, jesteśmy na terenach łowieckich Boga Serengeti…
