piątek, 19 lipca 2013

Dj Czarny/Tas "Time to Build" - recenzja

Po świetnie przyjętym pierwszym albumie Czarny i Tas powracają po dwóch latach z nowym materiałem. Time to Build to konsekwentny rozwój artystów w stronę ich muzycznych zajawek. W porównaniu z poprzednim albumem mniej jest gości udzielających się na mikrofonie, co nie oznacza, że jest mniej gości w ogóle. W utworach odnajdujemy wiele żywych instrumentów, co sprawia, że utwory brzmią bardzo dobrze. Całość brzmi fantastycznie również za sprawą masteringu, za który się wziął nie kto inny jak sam Noon.


Płytę mocnym wejściem rozpoczyna On Air - energetyczny utwór z mocną perkusją przeradzający się pod koniec w d’n’b. Następnie mamy tytułowy Time to Build. Może nie tak mocny singiel jak Passion, Music, Hip-hop; ale jest to bardzo dobra produkcja trzymająca poziom. Jest to przemyślany utwór, mający zmiany klimatu, perfekcyjne skrecze, wzbogacony o żywą gitarę i klawisze – klasa światowa
Od 3 utworu zaczyna się spokojniejsza część płyty. Najpierw słuchamy elektronicznego Escape, później trafiamy na Where is my Haven? (mój ulubiony utwór z całej płyty). Pomimo tego, że trwa niewiele ponad 2 minuty (za krótko!) możemy tu usłyszeć całe bogactwo żywych instrumentów – od gitary, poprzez bas aż po żywą perkusję spinającą całość. W utworze udzielili się tacy muzycy jak Kornel "3K" z Roux Spana Beat Trio, Paweł Stachowiak, Jakub Frydrych czy Marek Pędziwiatr.
Po mocno syntezatorowym Animo dochodzimy do trójki utworów mocno inspirowanych hip-hopem z lat 90. Once Again nawiązującym do kawałka A Tribe Called Quest. Jest to klasyczny bit stylizowany na twórczość Tribe`ów okraszony samplem wokalnym Tammy Lucas. Również mocno hip-hopową inspirację mamy w następnym utworze Boom! Mocno Beastie Boyso`wy klimat z krótko pociętymi gitarowymi samplami i świetnymi skreczami. Runnin to z kolei nawiązanie do jednego z moich ulubionych kawałków Pharcyde`ów zakończony świetną jazzującą wstawką z cutami.
Końcówka albumu to świetne Dreaming At The Surface z gościnnym udziałem AB. Panowie stworzyli wspólnie piękny utwór, z masą ciekawych sampli i soulowym wokalem AB. Całość dopełnia wypełniający tło dźwięk fortepianu a także po raz kolejny świetne skrecze Czarnego. Ostatni utworem jest Soulshine – elektroniczny utwór z mocno zarysowaną linią basu przechodzący w energetyczny d’n’b.
Do albumu dostajemy dwa remiksy. Pierwszy do tytułowego Time to Build wykonał Patr00, który zmienił zupełnie klimat utworu i zrobił to w swoim stylu. Drugi remiks to zasługa Mr Browna, który zajął się utworem Once Again i zrobił bardzo klimatyczny remiks nawiązujący do oryginału i stylistyki lat 90.
Podsumowując. Na pewno Czarny i Tas zrobili kawał dobrej roboty. Powstał album na światowym poziomie inspirowany wieloma gatunkami muzycznymi – od soulu i jazzu, przez funk po rap i muzykę elektroniczną. Mocne momenty to na pewno tytułowy Time to Build, Where is My Heaven oraz Dreaming at The Surface. Najsłabiej wypadają Escape i Animo. Cieszy to, że nie powstała kolejna płyta pełna raperów tylko ciekawy i spójny muzycznie projekt. W czasach gdy wydawanie płyt instrumentalnych jest pukaniem w malutką niszę ludzi tym bardziej cieszy, że w naszym kraju są tacy ludzie jak Czarny i Tas

Ocena: 9/10

tekst: Gofer
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza