poniedziałek, 6 lutego 2012

Kultura popularna a kultura podwórek.

To muzyka podwórek, nie jebanych salonów
Ty jak pragniesz salonów nie dotykaj mikrofonu
Ty, pragniesz złota? nie bądź taki Salomon
Wyglądasz jak Filemon, a Twoja gadka to kondom
My zrywamy skalp jednym ruchem pióra
Daj mi tylko beatbox możesz nie włączać szura
Od lat gramy hip-hop, chuj nas koniunktura
To muzyka podwórek, którą słychać dziś w klubach
Muzyka małolackich snów i spełnienia
Muzyka przemyślanych słów wtedy i teraz
I nawet kiedy nagrywamy hit to na lata
To nie hit tego lata, Ty weź wypierdalaj!
To lata w bramach, na audio, mp3
Bo dzieciaki nie mają siana na audio 'cedeczki'
Nie mają siana, ale styka im na teczki
To logika gry, czytaj logika osiedli.

Diox/The Returners feat. Pezet - Muzyka podworkowa

Rozważając problem nie chce ukazywać większej wartości www.kulturapodworka.pl od produktów kultury popularnej a skonfrontować z sobą dwie formy kultur: niszowej, ulicznej oraz tej uznanej za masową. Pokaże ich cechy, priorytety, cel i przyczyny funkcjonowania. Dokonam ich ocen, analiz, porównania na polskim podłożu a także wyciągnę wnioski.

autor: majewska.malgos

Czym właściwie jest kultura? Jest to bardzo trudne do zdefiniowania pojęcie. W słownikach znajdziemy wiele różnych objaśnień. Można jednak uznać, że kulturą jest wszystko co dotyczy człowieka, są to wszelkie wytwory: materialne ale i duchowe czyli też zwyczaje, obyczaje, tradycje.

Kultura popularna charakteryzuje się łatwością w jej odbiorze. Jej produkty sprawiają lekką przyjemność odbioru. Dzięki temu dociera do ogromnej ilości osób, można ją więc nazwać kulturą masową. Jej istotą oraz celem jest osiąganie zysków finansowych. Przyczyną funkcjonowania może być potrzeba kreatywnego działania ale jednocześnie chęć zarobienia.

Kultura podwórek tworzona jest z pasji ich autorów. Jej przyczyną jest chęć wyrażania siebie, manifestowanie swoich poglądów w różnych formach sztuki, czasem też zysk ekonomiczny – jednak nie jest to główny cel jak w przypadku kultury popularnej. Grono odbiorców jest tu dosyć hermetyczne, gdyż ogranicza się do osób prawdziwie nią zainteresowanych. Aby móc w pełni rozumieć przekaz tej kultury trzeba znać jej wartości oraz ogólny jej charakter.

Tworzona jest ona w przestrzeni miejskiej, lub miejscach o podobnym klimacie, jak np. pewne kluby, typu Urban Garden czy 1500 m2 do wynajecia.  Jej produktami jest muzyka, street art w formie murali, vlepek, plakatów, taniec, sporty ale też moda czy ogólny styl życia. Kultura podwórek kojarzona jest z kulturą hip-hopową, która jest często odbierana negatywnie w społeczeństwie oraz uznawana jest za mało wartościową a nawet patologiczną, psującą młodzież. Uważam, że takie opinie kreowane są na podstawie jednostkowych przypadków dewiacji oraz nie powinny być utożsamiane i odnoszone do całej społeczności tworzącej tę kulturę.

Chcę pokazać, że kultura podwórek jest wartościowa (pomimo licznych zarzutów, które odrzucę i uargumentuję) oraz skonfrontuję i porównam ją z kulturą popularną.
Muzyka jest bardzo istotnym elementem tworzącym omawianą kulturę. Często budzi kontrowersje, ze względu na poruszane tematy, lub wulgaryzm w słowach. Uważam, że szczerość w wyrażaniu opinii oraz otwartość jest ogromną zaletą muzyki podwórek. Widoczna jest szczerość, prawdziwość słów oraz naturalność której brak artystom tworzących pop. Wulgarne słownictwo jest uważane za niestosowne, świadczące o braku ogłady, niskim poziomem intelektualnym czy ubogim osobistym słowniku którym się operuję. Myślę, że jest w tym cześć prawdy, ale z drugiej strony niecenzuralne słowa dodają naturalności, prawdziwego ulicznego stylu. Język muzyki podwórek jest taki jak miejsca w którym powstawał. Wulgaryzmy są konwencjonalne. Ciekawe jest to, że wielcy artyści z kręgu sztuki wysokiej niejednokrotnie używali także tego typu słownictwa, jednak o tym niechętnie pamiętamy. Wydawane tomiki z twórczością Kochanowskiego początkowo były celowo zamazywane w miejscach gdzie pojawiały się tego typu słowa.

Przykład wulgaryzmów w sztuce wysokiej:

Fraszka Jana Kochanowskiego "Na matematyka"  

Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.

Fragment wiersz Juliana Tuwima „Całujcie mnie wszyscy w dupę” – zarapowany także przez Focusa

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

Muzyka miejska – rap jest współczesną formą poezji, nie ulega to wątpliwości. Można by na ten temat napisać nie jedną książkę. Ciekawym zjawiskiem jest komunikacja kulturowa epok która jest również widoczna w tej muzyce. Przykładem może być obecny duch baroku w rapie, takich artystów jak np. Jimson.

Obrazy tworzone w tej kulturze znajdują się przeważnie w przestrzeni publicznej. Uznawane często są za przejaw wandalizmu. Można się z tym zgodzić, gdy zamalowywane są nieodpowiednie budynki czy wagony w sposób nieprofesjonalny, nieumiejętny. Graffiti to dzieła sztuki, wymagające dużych umiejętności, talentu, poświęcenia. Odmalowywane szablony czy vlepki często propagują wartości lub hasła. Warto pamiętać, że pierwsze formy street artu zaczęły pojawiać się w 1944 roku w czasie Powstania Warszawskiego, kiedy malowano znaki Polski Walczącej oraz przeprowadzano inne formy integrowania w działania propagandowe. Uważam, że obecne w przestrzeni publicznej reklamy, ogromne banery zasłaniające często całe ściany budynków są o wiele bardziej nieestetyczne, (pomimo pięknych, półnagich modelek czy modeli na nich) niż malowane wrzuty. Dodatkowo te reklamy wpływają na zachowania, mentalność ludzi. Propagują konsumpcyjny styl życia. Promowany przez te reklamy materializm negatywnie wpływa na ludzi, gdyż zostają oni zaczarowani i jednocześnie ogłupiani. Street art ma na celu upiększanie przestrzeni miejskiej, a także zabierania głosu w ważnych kwestiach. Ten rodzaj sztuki jest tworzony przeważnie w ukryciu, anonimowo nie dla zysku a dla wyższych wartości i samospełnienia miejskich artystów.

Kulturę podwórek tworzą też zwyczaje, tradycje. Są one bardzo widoczne i przestrzegane. Duże znaczenie mają w tej grupie takie wartości jak: wolność – słowa, czynu, wyboru, przyjaźń, z którą łączy się wierność, lojalność a także szacunek dla pewnych ludzi, instytucji, ale także prawdziwość, naturalność oraz niekomercyjne działania.

Produktami kultury popularnej są utwory muzyczne, cały płyty o charakterze związanym z tą właśnie kulturą z której pochodzą, mowa tu o gatunku pop. Filmy, literatura, obrazy także znajdują się w kanonie tej kultury. Są to wytwory specyficzne, charakteryzujące się wysoka przewidywalnością treści przy lekko zmodyfikowanej formie. Kultura popularna opiera się na szablonowych projektach. Wytwarzane są „dzieła” w sprawdzonych konwencjach, aby był większy odbiór a tym samym większy zysk. Wiadome jest, że ludzie wolą być odbiorcami rzeczy dobrze znanych, które mają już swoją pozycje, są pewne i sprawdzone. Rzeczy nowatorskie nie są dobrze widziane w przemyśle kulturalnym, ponieważ niosą ryzyko nieprzyjęcia się, odrzucenia a co za tym idzie, straty inwestycji. Kultura popularna funkcjonuje w przemyśle kulturalnych który jest wytworem ponowoczesności.

Wszelkie elementy tej kultury ujęte są w schemacie produkcji. Przemysł kulturalny jest ogromną i prężnie działającą machiną. Jego standardy pochodzą od potrzeb ludzi. Konsumentów jest wiele. To wymusza procesy reprodukcji, które wywołują w wielu miejscach identyczne potrzeby, są więc zaspokajane standardowymi produktami. Nie ma wobec tego sprzeciwu. Jest to dowód na potwierdzenie tezy o masowości, jednolitości kultury.

Przemysł kulturalny wywodzi się z liberalnych krajów uprzemysłowionych; w tych krajach sukces odnoszą media, najbardziej kino, radio, jazz oraz magazyny. Źródłem ich rozwoju są ogólne prawa kapitału. Produkty przemysłu kulturalnego paraliżują zdolności konsumentów do wyobraźni i spontaniczności. Są skonstruowane w taki sposób aby odbiorca używał do obioru wzroku, refleksu, obserwacji, myślenie jest zbędne a nawet zakazane. Funkcje uwagi przy odbiorze dzieła są wyuczone i zautomatyzowane dzięki wcześniejszemu odbiorowi filmów, innych produktów. Typy hitów, gwiazd, oper mydlanych pozostają takie same. Wszystko jest cykliczne, ciąg dalszy przewidywalny a potwierdzenie schematu daje odbiorcy radość z odgadnięcia dalszego ciągu. Konformizm satysfakcjonuje się w powielaniu.

Zasada konsumpcjonizmu w przemyśle kulturalnym wyklucza nowatorskie projekty, gdyż są ryzykowne, reprodukowane są sprawdzone rzeczy, ponieważ jest to bezpieczniejsze, sprawdzone. System przemysłu żąda tandety ukazując to w konwencji harmonii. Znawstwo w tematach odbierane jest negatywnie, jako wywyższanie się. Przemysł kultury przejął elementy rozrywki dawno już istniejące, nadał im zasady i ukierunkował je. Sztuka i rozrywka to sprzeczności kulturowe które przemysł połączył, podporządkował jednemu celowi: totalności przemysłu kulturalnego, która polega na powtarzaniu. Innowacjami są ulepszania masowych produkcji.

Przemysł kulturalny mimo wszystko ma charakter rozrywkowy. „Rozrywka to przedłużenie pracy w późnym kapitalizmie” (Adorno 1994, s. 155). Ludzie poszukują rozrywki aby uciec od zmechanizowanego procesu pracy, aby od niego odpocząć, nabrać sił by móc dalej w nim funkcjonować. „Procesowi pracy w fabryce i biurze można wymknąć się tylko przez dostosowanie się do niego w czasie wolnym” (Adorno 1994, s. 156). Przez to cierpi rozrywka. Przyjemność staje się nudna, bo aby mogła istnieć nie może pociągać za sobą wysiłku, przez co porusza się po znanych skojarzeniach. Odbiorca nie powinien sam myśleć. Produkt przez sygnały szkicuje z góry reakcję widza. Daje to brak logiki, a co za tym idzie duchowego charakteru. Często brak jest dalszych akcji na rzecz niespodzianek w dziele które mają zaskakiwać odbiorcę. Przemysł kulturalny ciągle oszukuje swoich konsumentów tym co im obiecuje. Nie sublimuje a tłumi, eksponuje obiekty pożądania. Dzieła sztuki mają metaforycznie ascetyczny charakter natomiast przemysł kulturalny w którym funkcjonują te dzieła traktuje je w sposób przedmiotowy, jest nastawiony na czerpanie z nich wyraźnych korzyści, w przenośni jest „pornograficzny i pruderyjny”. Przemysł kulturalny wpaja przekonanie swoim odbiorcom że zaspokaja wszelkie ich potrzeby, ale mają one być tak skonstruowane żeby sam konsument obierał siebie jako wiecznego konsumenta, jako element przemysłu i nie miał możliwości pomyślenia nawet o oporze w stosunku do tej machiny. Odbiorcy wmawiane jest że musi się pogodzić z wszystkimi nakazami. Dobra zabawa pomaga w bezrefleksyjnym uczestniczeniu oraz wyraża brak sprzeciwu. Przemysł kulturalny dostarcza prostej, marnej nawet tandetnej przyjemności. Niszczy wszelkie przejawy buntu, sprzeciwu wobec siebie. Człowiek może akceptować go albo odsunąć się od niego.

Przemysł każe jednostce wierzyć że jej zniechęcenie i obrzydzenie trzeba zamienić w siłę napędową, wydającą ją w ręce władzy. Władza ta budzi w jednostce owe uczucia. „Heroizacja przeciętności jest elementem kultu tandety” (Adorno 1994, s. 176).

Mieszczańska sztuka podlega społecznie odwróconemu schematowi: zasadzie idealistycznej estetyki, celowości bez celu. „Gdy dzieło sztuki całkowicie dostosowuje się do zapotrzebowania, z góry dokonuje oszustwa wobec ludzi, którym miało ofiarować wyzwolenie od zasady użyteczności” (Adorno 1994, s. 178). Konsument jest ideologią przemysłu rozrywkowego. Trzeba uczestniczyć i być na bieżąco, bo wszystko jest przydatne.

Sztuka jest towarem, dostosowanym do produkcji przemysłowej, przeznaczonym do sprzedaży. Gdy intencja zamienia się w jedyną zasadę towaru-sztuki, staje się on niesprzedajny. Towar-sztuka polegał na tym, że dawał się sprzedawać, będąc zarazem niesprzedajnym. Kultura jest paradoksalnym towarem. Jest podporządkowana prawu wymiany, ale sama jej nie podlega. Sprowadza się do użyteczności ale nie można jej używać.

Przemysł kulturalny promuje i każe ludziom wierzyć że nie ma alternatywy, trzeba godzić się na to co on proponuje, by nie zostać odtrąconym i uznanym za odmieńca. Wszystko jest jednolite, indywidualność istnieje tylko w granicach tego co jest uznane za ogólność, więc w rzeczywistości nie istnieje.

Kultura popularna jest mało ambitna, prosta w odbiorze by dotarła do jak największe liczy ludzi. Jej wytwory są marnej jakości ale zaspokajają potrzeby masowego odbiorcy. Są sztuczne, konformistyczne, tworzone po to aby nakręcały przemysł. Pisząc o produktach kultury popularnej przychodzi mi na myśl sklep mięsny, gdzie można kupić parówki a tuż obok świeże surowe mięso. Parówki są zrobione z odpadów, ale przemielone z dodatkiem ulepszaczy stają się nie lada smakołykiem. Są smaczne chociaż to bezwartościowe, przetworzone śmieci. Są tanie, ich przygotowanie do spożycia nie wymaga wysiłku, są łatwe w konsumpcji, można się nimi najeść ale nie dostarczymy dzięki nim organizmowi wartości odżywczych. Tuż obok leży świeże, surowe mięso. Widzimy co to jest, nie ma w nim chemicznych ulepszaczy, jest naturalne, prawdziwe, nieprzetworzone. Możemy je wybrać, ale będziemy musieli włożyć wysiłek w przygotowanie go do spożycia, będzie miało jednak większą wartość odżywczą niż śmieciowe parówki.

Przemysł kulturowy jest jak sklep mięsny w którym możemy kupić różne produkty. Nic nie warte ale za to ładne parówki są tu metaforą produktów kultury popularnej. Surowe mięso – szczerej, naturalnej kultury podwórek.

Uważam, że o wiele bardziej wartościowsze są elementy kultury podwórkowej niż popularnej. Są one szczere, prawdziwe, nie udawane, tworzone z pasji i dla samorealizacji. Ich formy, nawet treści nie są piękne, cukierkowe, czy upudrowane a takie jak rzeczywistość w której powstają i w której funkcjonują.

Myślę że przemysł kulturalny potrzebuje produktów masowych, pomimo ich niskiej wartości zaspokajają gusta wielu ludzi, mało wymagających i bez własnego smaku. Ale chciałabym też aby kultura podwórek była szanowana i traktowana poważnie. Nie odbierana jak przejaw buntu czy jako dzieło patologicznych ludzi. Kultura jest jedna, ma wiele odcieni, jest w niej miejsce na popularną sztukę ale też miejską, stojącą nieco z boku. Pamiętajmy, że to co jest chętnie kupowane nie zawsze jest dobre i nie zatraćmy się w popkulturowym świecie, zachowujmy swoją szczerość i naturalność w działaniu i tworzeniu kultury podwórka, która nie jest dla mass!

autor:  Aneta Jóźwiak
Zobacz też:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza