O, taaak…. Nowy album La Coka Nostra właśnie sieje pogrom w moich głośnikach. Grupą tą – połączeniem sił Slaine’a z Bostonu, Danny’ego Boya i Everlasta z House of Pain oraz Ill Billa z Non Phixion – zajarany byłem, od kiedy tylko dotarły do mnie plotki o jej sformowaniu. Taki skład zwiastował zero kompromisu i destrukcję totalną – twarde, brutalne, bezczelne teksty, plus mroczne beaty od DJ’a Lethala z Limp Bizkit – w marzeniach wielu fanów, w tym moich, jawił się oto hip-hopowy odpowiednik Slayera.
