Sztuka ulic przybiera różne formy. Tworzona pod osłoną nocy, w nielegalnych miejscach, na wagonach pociągów czy budynkach w przestrzeni publicznej, utożsamiana jest z wandalizmem. Pomimo, że dla wielu jest prawdziwą, szczerą sztuką. Czy liczne taki należy uważać za element sztuki? Mają one wielką wartość symboliczną, ale czy też estetyczną? To już sporna kwestia. Są za to bez wątpienia związane ściśle z miejskim klimatem. Nadają miastu życia, charakteru, wyznaczają rewiry. Nawet jeśli częstotliwość występowania tagów na metr kwadratowy przekracza dwucyfrową liczbę, uważam, że należy je traktować jako element sztuki, oczywiście sztuki miejskich ulic.
